Bardzo wiele osób uważa, że zakwasy to kwas mlekowy zalegający w mięśniach. Nic bardziej mylnego. Kwas mlekowy, owszem, powstaje przy dużym wysiłku – wtedy, kiedy brakuje tlenu i organizm rozpoczyna proces oddychania beztlenowego – ale nie jest on źródłem bólu. W dodatku znika w ciągu 1-2 godzin po wysiłku.
Za bóle najczęściej pojawiające się następnego dnia odpowiedzialne są mikrouszkodzenia komórek mięśniowych, które nie były przygotowane na tak duży wysiłek. Są to tak zwane potreningowe bóle mięśniowe. Pojawiają się one w wyniku przeciążenia, związanego z treningiem. Nieprzystosowane włókna mięśniowe rozrywają się, aby pozwolić na dalsze funkcjonowanie organizmu. Silny ból ma pomóc w regeneracji mięśni, ich wzmocnienie i zwiększenie objętości.
Jak się pozbyć zakwasów
Bardzo częstą, ale nie za dobrą radą, jest dalszy trening bolących partii ciała. W przypadku silnego bólu potreningowego należy ograniczyć wysiłek obolałych mięśni i pozwolić im się zregenerować. W przypadku dalszych obciążeń, cały proces naprawiania szkód będzie trwał o wiele dłużej i zakwasy mogą trwać nawet do 3 tygodni.
Czytaj: http://zakwasy.net.pl/zakwasy/sie-pozbyc-zakwasow/
Podobno jednym z bardzo dobrych sposobów na pozbycie się zakwasów (i ochronienie się przed bólem) jest picie soku wiśniowego. U osób stosujących tą metodę ból zaczynał słabnąć już 24 godziny po ćwiczeniach. Eksperymenty przeprowadzane przez naukowców z Uniwersytetu Stanu Vermont w Burlington pokazały, że jest on o wiele skuteczniejszy niż inne soki np. sok z jabłkowy (gdzie ból zaczynał słabnąć dopiero po dwóch dobach). Wiśnie zawierają duże zawartości flawonoidów i antocyjanów, które działają przeciwzapalnie i przeciwutleniająco.
Inną formą pozbycia się zakwasów może być wizyta w saunie i na basenie. Wysoka temperatura powoduje rozszerzenie się naczyń krwionośnych i przyspieszenie krążenia krwi, co sprawia, że mięśnie są lepiej odżywiane, a to pozwala na ich szybszą regenerację. Wizyta w saunie pozwoli zrelaksować mięśnie i uśmierzyć ból. Organizm, poprzez pocenie i zmiany temperatury, podnosi swą wydolność, oczyszcza się z toksyn, a także wzmacniany jest układ odpornościowy. Trzeba jednak pamiętać, że traci się również wodę i elektrolity i po korzystaniu ze sauny trzeba je uzupełnić. Forma lekkich ćwiczeń również się sprawdza i tutaj najlepszym rozwiązaniem jest basen. Woda rozluźnia mięśnie i ból znika bardzo szybko.
Innymi metodami radzenia sobie z zakwasami jest prysznic lub ciepła kąpiel. Puszczając naprzemiennie ciepły i zimny strumień wody, możemy pomóc sobie w uśmierzaniu bólu. Na rynku istnieje również wiele maść i wcierek, mających na celu szybszą regenerację mięśni i pozbycie się bólu potreningowego.
Jak uniknąć zakwasów?
Czasami po prostu nie da się uniknąć zakwasów, szczególnie na początku zabawy ze sportem, kiedy organizm nie jest przyzwyczajony do wysiłku. Nie należy przesadzać z intensywnością treningu i przerwać go, kiedy czujemy ból. Przede wszystkim trzeba również pamiętać o rozgrzewce – ona doskonale przystosowuje ciało do ruchu, rozgrzewając mięśnie. Także rozciąganie się po treningu jest czymś, czego nie powinniśmy pomijać.

Najlepszy sposób na zakwasy to delikatne marsze, pływanie albo jeżdżenie na rowerze. Trzeba pamiętać o tym, że mięśnie nie mogą się zastać, bo właśnie wtedy zakwasy będą znacznie większe. Nie można odpuścić, bo często ludzie jak boli to całkiem przestają się ruszać, a to wielki błąd. Warto właśnie wtedy dać sobie delikatne bodźce.
U mnie na zakwasy działa prysznic. Robię naprzemienny ciepły i zimny bezpośrednio kierując wodę na obolałe mięśnie. No i oczywiście odpoczynek, w żadnym razie nie można mięśnia przemęczać i przetrenować, bo to tylko sprawi, że może się przytrafić kontuzja a to już kłopot na dłużej niż kilka dni.
Albo kąpiele solankowe. Dla mnie to jest najlepszy sposób, a poza tym taka gorąca kąpiel z dodatkiem soli bocheńskiej świetnie działa na cały organizm, nie tylko na zakwasy.