Bardzo mało osób zdaje sobie sprawę, jak ogromny wpływ na stan skóry ma preferowana przez nie dieta. Tymczasem właśnie ona może stać się bezpośrednią przyczyną lub jedną z wielu przyczyn łojotokowego zapalenia skóry głowy. Oczywiście, diagnozowaniem i leczeniem tej przypadłości zajmuje się lekarz dermatolog trycholog, jednak zmiana nawyków żywieniowym może nie tylko wspomóc zalecone przez specjalistę leczenie farmakologiczne, ale także zabiegać nawrotom choroby.
Gazowane napoje, słodycze, smażone potrawy, wędliny, białe pieczywo, przekąski bogate w cukier, tłuszcze trans i oczyszczoną skrobię, sól, konserwanty, sztuczne barwniki i ulepszacze smaku to prawdziwa dietetyczna plaga dzisiejszych czasów. Dieta oparta na tych specjałach króluje w menu tak podatnych na łojotokowe zapalenie skóry nastolatków. Trudno się wiec dziwić, że wśród tej grupy wiekowej choroba zbiera tak liczne żniwo. Pierwszym krokiem, poza wizytą u specjalisty, będzie wiec całkowite usunięcie tych pozycji z menu. W szczególności z diety należy wyeliminować cukier, który jest pożywką dla chorobotwórczych drożdżaków, których przerost na powierzchni skóry nasila lub powoduje obecny przy ŁZS łupież. Picie mocnej kawy, herbaty i kakao także jest bardzo niewskazane. Zaleca się także ograniczenie nabiału.
Co zatem jeść? Żywność bogatą w witaminy i antyoksydanty, która pozwoli organizmowi oczyścić się z toksyn, wspomoże układ odpornościowy w walce z chorobą, nie będzie dokarmiać chorobotwórczych mikrobów. Warto wiedzieć, że nasze ciało pozbywa się nagromadzonych toksyn różnymi kanałami – jednymi z nich są właśnie pory skórne, dlatego ŁZS może być jednym z następstw nagromadzenia się szkodliwych substancji w organizmie, dlatego tak duże znaczenie w diecie chorego będzie mieć błonnik, pomagający wiązać i usuwać toksyny. Jego bardzo bogatym źródłem są niemal wszystkie owoce i warzywa, z wyjątkiem bananów i ziemniaków.
Warto wiedzieć: Lekarz od włosów – Trycholog Gdańsk
Bardzo cenione są owoce z dużą ilością pektyn – rozpuszczalnego błonnika: porzeczki czarne i czerwone, wiśnie. Pełne ziarno, otręby i strączki to także wspaniałe źródło błonnika, jednak spożywając je, należy zachować zdrowy rozsądek. Nadmiar może powodować wzdęcia i… zaparcia, gdyż błonnik zawarty w łuskach ziaren wiąże wodę w jelitach. Witaminy C i E to potężni sprzymierzeńcy naszej walki z chorobą. Wzmacniają ściany komórkowe, uczestniczą w bardzo wielu procesach przemiany materii, mają ogromny wpływ na stan naszej skóry. Najbogatszym źródłem witaminy E jest słonecznik, kiełki pszenicy i olej z nich tłoczony, migdały. Obecność selenu wspomaga jej działanie, dlatego warto wprowadzić do diety orzechy brazylijskie – bardzo bogate źródło tego pierwiastka i dodatkowa dawka witaminy E.
W codziennym jadłospisie chorego obowiązkowo muszą się znaleźć bardzo gęste odżywczo warzywa liściaste, jak rukola, szpinak, jarmuż, różne gatunki sałat. Są nie tylko bogate w żelazo, karotenoidy, kwas foliowy i witaminę C, ale także w chlorofil, wspomaga przemianę materii w usuwaniu toksyn.

Mało osób zdaje sobie sprawę z tego, że często na praktycznie wszystkie choroby ma wpływ nasza dieta. Jest nawet takie powiedzenie: jesteś tym, co jesz. I właśnie ma ono w sobie sporo prawdy, bo w gruncie rzeczy nie ma szans na to, żeby jeść niezdrowe rzeczy i zdrowo żyć. Podobnie jest z wypadaniem włosów czy chorobami skóry. Jak się nie odżywi organizmu w odpowiedni sposób, to nie ma szans na zdrowe życie w przyszłości.
Dieta w oczywisty sposób wpływa na wypadanie włosów, ale też na wszystkie choroby skóry głowy. Trzeba pamiętać, że witaminy i mikroelementy powinny być jednak dostarczane do organizmu regularnie, a nie od święta. Bo każdy niedobór sprawia, że potem bardzo trudno to odrobić, bo się upośledza wchłanianie.