Ustne tłumaczenia medyczne to stres i odpowiedzialność

Oceń artykuł

Dzięki unijnej dyrektywie wszyscy Polacy mogą od 2013 roku korzystać ze świadczeń medycznych zagranicą. Otwarte są dla nas rynki całej Unii Europejskiej. Dzięki „medycznej strefie Schengen” możemy uzyskać wysokospecjalistyczną opiekę. Nie jest to jednak za każdym razem takie proste, choćby ze względu na barierę językową. Dlatego szybko rośnie zapotrzebowanie na profesjonalne tłumaczenia medyczne.

Dobry tłumacz tekstów okołomedycznych to skarb. A osób, które potrafią zmierzyć się z tą tematyką podczas tłumaczenia ustnego jest jeszcze mniej. Trzeba być jednostką wybitną nie tylko pod względem językowym, ale też cechować się niebagatelną wiedzą, często w bardzo wąskich dziedzinach.

Praktyka i wykształcenie

Zawód tłumacza nie jest regulowany. Teoretycznie może więc uprawiać go każdy. Nie trzeba mieć nawet dyplomu wyższych studiów, o naukach kierunkowych nie wspominając. Wśród tłumaczy medycznych praktycznie nie ma jednak samouków. Większość osób współpracujących z renomowanymi biurami tłumaczeń to eksperci w swoich dziedzinach. Stanowią elitę wśród tłumaczy, do tego bardzo dobrze opłacaną.

Głównie dlatego, że tłumaczenia medyczne to ogromne wyzwanie. Podstawą ich wykonywania jest bazowanie na świetnej znajomości języka oryginału i tłumaczenia. Gdyby to jednak wystarczało, tłumaczenia w tej dziedzinie nie byłyby takie trudne. Tymczasem potrzebna jest również wiedza specjalistyczna z zakresu farmacji i medycyny, czasami także biochemii. I nie chodzi o pobieżną znajomość najbardziej ogólnych zagadnień, ale szczegółowe informacje w temacie konkretnych specjalizacji lekarskich.

Najtrudniejsze są tłumaczenia ustne. Wymagania wobec osób, które się nimi zajmują, są najwyższe.  Przede wszystkim wymagają one skupienia na najwyższym poziomie. Do tłumaczeń ustnych dochodzi w różnych miejscach i warunkach, często całkowicie nieizolowanych, więc należy umieć pracować np. podczas gwaru innych rozmów, czy hałasu. Konieczna jest też znajomość tzw. „żywego” języka, czyli gier słownych, skrótów myślowych, lokalnych powiedzonek – to wszystko pozwoli na wyłowienie kontekstu wypowiedzi. Nierzadko należy bowiem skupić się nie tylko na przekładzie, ale też wyłowić ironię czy żart.

Tłumacz musi też wyraźnie mówić i intonować podobnie do osoby, którą tłumaczy. Musi też zapamiętywać dłuższe fragmenty wypowiedzi, zwłaszcza podczas pracy z osobami, które na co dzień z tłumaczami nie współpracują. Praca pod presją czasu jest w tej branży codziennością. Podobnie jak umiejętność szybkiego podejmowania decyzji, bo niekiedy nie ma czasu na literalny przekład całej kwestii, a trzeba skupić się na sensie wypowiedzi, by utrzymać tempo konwersacji.

Presja czasu, stres i odpowiedzialność

Do tego, by zostać tłumaczem ustnym, trzeba mieć także predyspozycje. Niektórych cech nie da się bowiem wykształcić, albo jest to bardzo trudne. Należy do nich m.in. umiejętność pracy pod presją. Nie każdy potrafi sobie z tym poradzić. Zwłaszcza, że tłumaczenia medyczne to także duża odpowiedzialność. I to nie tylko podczas tłumaczenia prac naukowych, historii choroby czy instrukcji obsługi wysokospecjalistycznych urządzeń medycznych. Tłumaczenia ustne są jeszcze trudniejsze, bo nie ma w nich czasu na zastanawianie się, szukanie synonimów czy sprawdzanie poprawności przekładu. A może to bezpośrednio zaważyć na zdrowiu, a nawet życiu pacjenta, gdy tłumacz jest np. częścią międzynarodowego zespołu, wykonującego skomplikowaną operację.

Dlatego tłumacz ustny musi też charakteryzować się odpornością psychiczną. Wymagana jest umiejętność utrzymania koncentracji na najwyższym poziomie nawet przez kilkanaście godzin. Do tego niezbędna jest też fizyczna wytrzymałość i sprawność. W przypadku operacji nie ma bowiem często możliwości zmiany tłumacza, jak to ma miejsce podczas tłumaczeń symultanicznych, gdy zmiana następuje co 30 minut. Trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że niezależnie od przebiegu operacji, atmosfera może być nerwowa.

Konieczna jest więc również umiejętność utrzymania dystansu do siebie, pracy i oddzielenie jej od życia osobistego. A także dyskrecja, bo wszystkie zasłyszane słowa należy zachować tylko dla siebie. W niektóych przypadkach tłumacza obowiązuje bowiem nie tylko kodeks etyczny, ale też tajemnica lekarska. Nie wolno więc kierować się emocjami, ani nawet w jakikolwiek sposób ich okazywać. Może to mieć bowiem wpływ na tempo i przede wszystkim wydźwięk tłumaczenia.

W przypadku poszukiwań dobrego ustnego tłumacza medycznego, najlepiej więc skierować swoje kroki w stronę renomowanych biur tłumaczeń, które zatrudniają najlepszych fachowców. Mamy wtedy pewność, że nie tylko skorzystamy z usług ekspertów, ale możemy też liczyć na doradztwo i wybór najbardziej odpowiedniej osoby do zakresu tłumaczonego materiału.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

+ 37 = 40