Rwa kulszowa

Rwa kulszowa to w rzeczywistości bóle, powodowane uciskaniem nerwów rdzeniowych. Nerwy rdzeniowe to 5 lub 6 korzeni rdzeniowych, które wychodzą z podstawy kręgosłupa i łączą się następnie w jeden nerw. Często rwa kulszowa nazywana jest potocznie „atakiem korzonków”, która to nazwa niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

Przyczyny rwy kulszowej

Najczęstszą przyczyną zespołu doznań związanych z rwą kulszową jest wypadnięcie krążka międzykręgowego, potocznie zwanego dyskiem. Tego typu sytuacja może mieć miejsce w trakcie wysiłku, wzmożonej aktywności fizycznej lub nawet samego pochylenia się, jeśli już uprzednio występowały problemy z kręgosłupem. Dodatkowo to, co powoduje rwę kulszową, to często stany zapalne kręgosłupa, wszelkiego rodzaju zmiany zwyrodnieniowe w jego obrębie, a także osteoporoza.

Najczęstsze objawy rwy kulszowej

Atak rwy jest trudny do pomylenia z jakimkolwiek innym schorzeniem. To ostry ból, którego epicentrum znajduje się poniżej talii i promieniuje do samej stopy, poprzez pośladek i biodro. Chory odczuwa silne pieczenie i mrowienie, nie jest w stanie normalnie funkcjonować i chodzić, a ból jest odczuwany także w pozycji horyzontalnej.

Najważniejszy jest szybki kontakt z lekarzem, który po przeprowadzeniu wywiadu z pacjentem, wykona kilka sprawdzających ruchów. Często zalecane jest zrobienie zdjęcia RTG odcinka kręgosłupa, które pomogą w ustaleniu miejsca, które jest przyczyną dolegliwości. Niekiedy, jeśli zdjecie rentgenowskie nie wykazuje konkretnych zmian, a dolegliwości ewidentnie wskazują na rwę, lekarz zaleca rezonans magnetyczny.

Leczenie rwy kulszowej

W zależności od stopnia dolegliwości, jakie chory odczuwa oraz przyczyny choroby, lekarz będzie dostosowywał odpowiednio metody lecznicze. Przede wszystkim jednak stosuje się leki przeciwzapalne i przeciwbólowe. Dodatkowo także o działaniu rozkurczającym. Mogą być one aplikowane zarówno doustnie, jak i miejscowo w postaci maści czy żelu.

Kiedy ostry stan zapalny mija i chory może wrócić do pełnego funkcjonowania, niezbędna jest odpowiednia rehabilitacja oraz masaże lecznicze.

Profilaktyka rwy kulszowej

Zmiany w obrębie kręgosłupa, jeśli powstały w wyniku urazu, nie mogą zostać powstrzymane. Warto jednak zadbać o to, aby nasz kręgosłup był mocny, a ciało wysportowane. Niezależnie od tego, w jakim jesteśmy wieku, powinniśmy wykonywać ćwiczenia zwiększające wytrzymałość mięśni szkieletowych, które podtrzymują kręgosłup, gwarantując prostą postawę. Dzięki temu zmniejszamy prawdopodobieństwo, że w razie napięcia, nasz kręgosłup „nie wytrzyma” i ulegnie schorzeniu. Doskonałym ćwiczeniem ogólnie wzmacniającym mięśnie grzbietu jest pływanie.

Dodatkowo warto pamiętać o podstawowych zasadach wysiłku fizycznego. Nigdy nie podejmować wzmożonej aktywności bez odpowiedniej rozgrzewki. Dodatkowo ciężkie przedmioty należy podnosić na ugiętych nogach, z wyprostowanym kręgosłupem, a nie zginać się i prostować.

Niezależnie od tego, jakie są powody rwy kulszowej w naszym wypadku, nie należy zaniedbywać odpowiedniego leczenia i stałego kontaktu z lekarzem.

49 thoughts on “Rwa kulszowa

  1. Mroczek

    U nas w pracy rwa kulszowa to najlepsza metoda na długie L-4. Tak, oczywiście, że pracuje w budżetówce 😀 Właściwie diagnoza bólu opiera się – zaczyna i kończy – na wywiadzie z pacjentem, bo właśnie to jest główny i jedyny objaw. Dlatego tak łatwo to udawać i tak trudno komukolwiek jakoś to sprawdzić. Czysta sprawa po prostu – idealna choroba dla leserów. „Choroba” oczywiście.

    Reply
    1. Umberto Eco

      Właściwie nie musiałeś pisać, że pracujesz w budżetówce. W żadnym innym normalnym miejscu by nie było na to szans. Żadnych szans. Rwa kulszowa przez pracodawcę prywatnego jest traktowana jak zwykłe przeziębienie, to znaczy na równi z nim, A nikt się nie zgodzi, żeby z powodu kataru można było nie przychodzić do pracy. Wybór byłby prosty – albo zwolnienie wsadzasz sobie w teczkę i pracujesz, albo szukasz innej pracy.

      Reply
    2. Aaa

      Niestety lekarze diagnozują rwę przez ubranie i nie dotykając pacjenta. Pójdź do fizjoterapeuty to na pewno nie uda się symulować -taka jest świadomość ludzi na temat zawodu fizjo,lekarz zawsze ma rację.

      Reply
      1. Lizawieta

        Wierzę, że fizjoterapeuta nie da się oszukać, tylko jak do niego pójść z takim bólem, że nawet z łóżka trudno się podnieść… Szkoda, że nie można zamówić u fizjoterapeuty wizyty domowej.

        Reply
    3. Krystyna

      Ten kto twierdzi że rwa kulszowa jest dobrym sposobem na L-4 w zakładzie pracy jest chory na umyśle i nigdy nie miał tego problemu Nie życzę nikomu tego bulu Pozdrawiam serdecznie wszystkich zdrowych bo mnie czeka operacja na kręgosłupie

      Reply
      1. Ewa

        Rzeczywiście pisząc o rwie kulszowej w kontekście L4 jest co najmniej nietaktem. Właśnie 8 dni temu dołączyłam do cierpiących z tego powodu. Mimo dużej odporności na ból nie mogłam powstrzymać łez, po prostu ryczałam w głos…
        Nie byłam w stanie poradzić sobie z prostą czynnością fizjologiczną, wiadomo jaką 🙂 🙁 Bezmiar bólu…znalezienie pozycji, w której nie bolało, było cudem. Cała prawa noga, z boku, a najgorzej w okolicy krętarza większego…masakra! Tylko zastrzyki i leżenie w pozycji, w której najmniej boli….dzisiaj lepiej , mam nadzieję, że jeszcze kilka dni..:) Pozdrawiam ciepło wszystkich cierpiących.

        Reply
    4. Robert

      człowieku ja mam 50 lat pracowałem 13 lat pod ziemią czyli w kopalni i udzwigałem sie troche ciężarów i nie opowiadaj takich pierdół , pewnie nigdy nie znasz bólu kręgosłupa.Pewnie jesteś orzecznikiem ZUS?

      Reply
  2. ćwiczenia

    Wszystko bierze się z tego, że ludzie w ogóle nie ćwiczą. I nie chodzi o jakieś wielkie pompowanie na siłowni, ale o to, że nawet nie spacerują, nie jeżdżą na rowerze – nic. I potem zaczynają się wszystkie choroby, a rwa kulszowa atakuje praktycznie codziennie. I zaczyna się wielkie dociekanie a propos przyczyn choroby, powodów częstszych infekcji i td. A żadnej wielkiej tajemnicy tu nie ma.

    Reply
    1. Lizawieta

      Niestety, muszę się nie zgodzić. Właśnie ćwiczę regularnie, a bez 10 minutowej gimnastyki nawet z łóżka nie wstaję. Ale prawdą jest, że ruch to najlepsze lekarstwo, zwłaszcza na świeżym powietrzu. Niestety jak już ból chwyci, nie możesz się w ogóle ruszyć…

      Reply
    2. ZmęczonaBólem

      Owszem, jest tu dużo racji ale prawda jest też taka że mam 22 lata, trenuję 3 xd tygodniowo a do tego codziennie chodzę z psem na długi spacer a niestety nabyłam rwy kulszowej i tak jak Panie powyżej płakałam podczas wstawania z łóżka, kichanie czy wydmuchanie nosa stało się dramatem a w pewnych momentach bywa że nie jestem w stanie ustać na nogach. A rwa wdała się przez stan zapalny mięśnia. I tu niestety moje trenowanie i codzienne spacerowanie z psem mi nie pomogło. Walczę już 4 tydzień z bólem. Pozdrawiam wszystkich cierpiących.

      Reply
    3. Kaja

      Jasne, najlatwiej jest sie wypowiadac na temat czegos, czego nigdy sie nie doswiadczylo! Ja od 6 ciu lat cwicze regularnie Kung Fu, 3- 4 razy w tygodniu, oprocz tego biegam regularnie. Pomimo tego co najmniej raz w roku dopada mnie rwa kulszowa ktora jest wynikiem skrzywienia kregoslupa a nie wynikiem braku jak twierdzisz aktywnosci fizycznej!

      Reply
  3. korowiow

    Najlepszym lekarstwem na rwę kulszową są pijawki lekarskie.

    Reply
    1. krokodyl

      Jasne a na AIDS seks z dziewicą a na raka kozia sraka.
      Jak można być tak durnym żeby wierzyć w takie bzdury jak pijawki ?

      Reply
  4. Ggsbbj

    Ja nabawilam sie rwy kulszowej od sportu, wiec pewnie jeszcze do tego jestem leserem.
    No i L4 od jakis 5 miesiecy

    Reply
  5. Porwana

    W takim razie ” prywatny pracodawca ” jest totalnym ku pi pi pi nie ma pojęcia co to znaczy rwa kulszowa. Życzę każdemu z takich idiotów, tylko jednostronnej rwy, nie obustronnej jaką miałam ja i która, mało że trwała pół roku ( a ja jako przedsiębiorca jednak chodziłam do pracy jęcząc z bólu), to epilog miała na stole operacyjnym, bo już nie dało się chodzić i 6 tygodni spędziłam w łóżku nie mogąc się ruszyć.

    Reply
  6. SŁONECZKO

    MNIE ZACZĘŁA BOLEC ŁYDKA MYŚLAŁAM ZE OD CIĄGŁEGO CHODZENIA W PRACY BO NIE JEST LEKKA ALE Z DNIA NA DZIEC CORAZ GORZEJ BÓL NIE DO ZNIESIENIA ŁZY SAME DO OCZU NAPŁYWAJĄ POSZŁAM W KOŃCU DO LEKARZA BO JUŻ CIĄGAŁAM ZA SOBĄ NOGĘ SKIEROWAŁ MNIE NA SZPITAL I WYSZŁO PRZESUNIĘTE DWA KRĘGI I PRZEPUKLINA POMIĘDZY TAK UCISKA NA NERWY ZE KONIECZNY JEST ZABIEG.TAK SIĘ DOROBIŁAM BO CHODZIŁAM TAK DO PRACY CO BYŁAM STRASZNA ZWOLNIENIEM.
    TEN CO PISZE ZE TO MOŻNA SYMULOWAĆ CHYBA NIE MA SZARYCH KOMÓREK REZONANSU MAGNETYCZNEGO NIE DA SIĘ OSZUKAĆ.I UWIERZ ZE BLADEGO POJĘCIA NIE MASZ JAKI TO BÓL.A JAK MNIE ZWOLNIĄ TRUDNO ZDROWIA NIKT MI NIE ZWRÓCI.

    Reply
  7. Kasia

    Juz od pół roku cierpię na rwe kulszową nabawiłam się jej w pracy dokończyłam kontrakt zjechalam do polski z myślą odpocznę przejdzie na chwilę przeszło potem coś dzwignełam i z dnia na dzień jest gorzej gdy poszłam do lekarza usłyszałam że udaje zaznaczam że wtedy już nie miałam ubezpieczenia i za wszystko od tamtej pory płacę ze swoich oszczędności potem pierwsza fizjoterapia nie poprawiła mojego stanu kolejny lekarz ortopeda leki przeciwbólowe i kolejna fizjoterapia jest gorzej zapalenie nie minęło a wręcz postępuje bardzo szybko tracę czucie w stopie ból pojawia się już w drugiej nodze noce to koszmar nie mogę spać bo budzi mnie ból czekam na wizytę u neurologa i zobaczymy co dalej ale jestem już tak zmęczona tym że bywają chwile kiedy marzę żeby odcięli mi tą nogę jeśli tylko przestałoby boleć.

    Reply
    1. Bartłomiej

      Pani Katarzyno. Mieszkam i pracowałem w UK Nabawiłem sie tego draństwa w pracy w 2007 roku. Tu lekarz faszerował mnie tabletkami i tyle. Jak poleciałem do Polski to poradzono mi kobietę która zajmuje sie problemami z kręgosłupem. Pomaga na prawie 6 miesięcy. Bul całkiem nie znika ale jest słaby i okazjonalny, a warto dodać że pierwszy raz zawieżli mnie do niej w tzw. kocu jęczącego z bólu. Proszę sobie wpisać w wyszukiwarkę MASAŻE MROCZNO. Pozdrawiam i zdrowia życzę.

      Reply
  8. Inka

    Ja tez chodziłam do pracy z rwą łykałam tabletki i sam dslej i skończyło sie tym Ze maz dzwonił po pogotowie bo wstać nie mogłam !!! Nikomu tego nie zycze teraz jestem 4 tydz. Na l4 i na lekach cwiczenia rechabilitacja i jeszcze boli

    Reply
  9. L4

    Kto nie doświadczył tego syfu, ten nie ma pojęcia o czym pisze. L4 … Upraszcza sobie leser żywot kosztem szefunia co l4 nie weźmie, bo jak weźmie to zusu nie opłaci bo go ten wcześniejszy wyśsie

    Reply
  10. rafoka

    Takiego durnia prywaciucha to bym skazał za mobing bo rwa kulszowa to nie przelewki ja teraz choruję na tą chorobę i życzę mu aby na to samo popadł

    Reply
    1. Marek

      witam.mam to samo zimny palec,zimne podudzie,drętwy pośladek,ból jak jasny gwint..pozdrawiam

      Reply
  11. Roba

    Choruje na rwe 3 lata. Ostatnio trafilem do szpitala to na dzien dobry uslyszalem udajesz, po co tu jestes. Przeszlem kilka badan aby uslyszec ze ucisk jest za maly aby pana bolalo. Nie jest w mojej skorze wiec nie wie. Noce nie przespane bo rwie jak cholera. Przeszedłem kilka rehabilitacji, jadlem multum lekow i nic. Stwierdzilem ze poddam sie operacji aby wrocic do normalnego zycia ale neurochirudzy mi odmawiaja mowiac ze przejdzie. Tylko kiedy..

    Reply
  12. bart

    Ssać wszystkich szefuniów co płacą poniżej 2000 pln
    Hieny zasrane

    Reply
  13. Majka

    To zostałam nie pocieszona! Mydocalm i mowalis w tabletkach od początku lipca, teraz od tygodnia zastrzyki i wcale mniej mnie nie boli. Niezły mam urlop. Pół roku ma mnie boleć moja prawa noga? Stać trudno, leżeć jeszcze gorzej, jak usiądę, to potem nie można zrobić kroku.

    Reply
  14. Maciek

    Właśnie dopadło mnie to cholerstwo!!! Ból jak cholera wizyta u neurologa dopiero we wrześniu nie ma miejsca 🙁 Nie stać mnie na prywatną wizytę:( a tym co myślą że chodzi tylko o L4 mnie to nie dotyczy!!! ale życzę takim ludziom żeby kiedyś ich to dopadło!!!

    Reply
  15. bea334

    Nie wiem,czy to co mnie dopadło,to rwa. Od trzech dni ledwo chodzę.Tzn są momenty że ledwo chodzę.Pracuję jako kasjerka w jednym z łódzkich marketów. Co jakiś czas jedna z nas zbiera koszyki i wózki które klienci zostawiają przed kasami i odstawia je na miejsce. Pcha się przed sobą-na pewno to widzieliście robiąc zakupy-jeden wózek na który zbiera się koszyki,i dodatkowo cały sznur stelaży na kółkach. Trzy dni temu robiłam to przez 5 godzin.Na drugi dzień odezwało się biodro.Odczucie jakby coś przeskoczyło i kość tarła o kość. Wczoraj nawet dało się żyć.Po poprzednim łupaniu w kręgosłupie został mi mydocalm forte i seractil.Zjadłam i trochę było lepiej.Dziś chodzę gorzej niż moja sąsiadka chorująca na SM.Czy to rwa? Lekarz dopiero jutro,a dziś do pracy na 14tą…

    Reply
  16. Rencista

    Drodzy moi nie wiem czy was wszystkich pocieszę od 1986 r do dzis miałem 3 operacje dolnego kręgosłupa 4 razy w sanatorium po których po powrocie zawsze znalazłem się w szpitalu bo po niektórych zabiegach było coraz gorzej w pełni nie mogłem ćwiczyć jeżdzić na rowerze ćwiczyć w basenie do dziś nie wchodzę do żadnej wody nawet w najgorsze upały żadnych masaży bo u mnie jest to teraz nie wskazane jak miałem rwe to mam ją do dziś a jadę teraz na plastrach z narkotykiem życzę wam wytrwania i przyzwyczajenia się do bólu bo zawsze bedzie wam towarzyszem .

    Reply
  17. ika

    Kochani… najlepszym sposobem na rwę jest utrzymanie wysokiej sprawności fizycznej. Mnie też to dopadło, gdy pracowałam kilka lat „z dziadkami” i zaniedbałam wszechstronne ćwiczenia mięśni szkieletowych (polecam pływanie). Dwa razy zdychałam po dni kilka. Niesterydowe leki przeciwbólowe przyniosły ulgę, ale dopiero powrót do regularnej aktywności fizycznej: pływania (nie mylić z taplaniem się w wodzie), chodzenia wyczynowego, intensywnej jazdy na rowerze, zniosło objawy całkowicie!
    Nie rdzewiejcie, a rwa imać się Was nie będzie!

    Reply
    1. Lizawieta

      Pływanie tak, ale w podgrzewanym basenie. Tak mi zalecił specjalista rehabilitant. Ciekawe skąd wezmę podgrzewany basen w moim mieście.. Chyba pójdę tam z własną grzałką…:)

      Reply
  18. Magda

    Mnie boli od 2 tygodni :-/ raz bolało z prawej strony teraz przeszło na lewą, plus czuje jakbym miała cały czas skurcz na lewym pośladku … ból okropny chodzę jakbym miała z 80 lat, a mam 26 :-/ pracuje w hotelu w irlandii dopiero w listopadzie zjezdzam wiec jeszcze troszkę pocięrpię, chociaż mam cicha nadzieje ze przejdzie samo

    Reply
    1. Lizawieta

      Magdo! Ratuj się póki możesz, bo do listopada daleko, a krzywdę można sobie zrobić wielką… Samo raczej nie przejdzie.

      Reply
  19. ważka

    Wczoraj wzywałam do mamy (83 lata) lekarza z powodu rwy kulszowej. Zbadał bardzo dokładnie, wywiad – wyjątkowo szczegółowy. Dał zastrzyk ( niestety , nie wiem , co to było) i przepisał PABI- DEXAMETHASON . Rozpisał dokładnie dawkownie. Mamy nadzieję ,że pomoże :-).
    Pozdrawiam wszystkich cierpiących na rwę kulszową i życzę zdrowia. 🙂

    Reply
  20. Daga

    Witam mi to właśnie się zaczęło około tyg ból promieniujacy do pośladka wieczory są najgorsze. Boli ze nie idzie zmieniać pozycji a w dzień to zależy jak usiadł pochyle się jest różnie raz nie mogę wstać a raz chodzę w miarę normalnie. Do tego jestem w 6 tyg ciąży wiec leków brać nie mogę tylko paracetamol. Byłam u lekarza dzisiaj po drodze i akurat tak nie bolało to patrzyła jakoś dziwnie. Wróciłam od lekarza to chciałam zakupy poukładać to się ruszać nie mogłam zobaczę jak dalej się to rozwinie.

    Reply
  21. 123

    Część osób pisząca albo nie ma pojęcia o problemie albo przeszli tylko łagodną postać rwy kulszowej. Ja zmagałem się z problemem od ok 10 lat. Raz było lepiej, raz gorzej. Pół roku temu doszło do zapalenia (stan ostry). Ból nie do opisania (ketonal i tabletki, zastrzyki, kroplówa czy tramal przyjmowane w hurtowych ilościach nie dawały kompletnie nic). Nie wdając się w szczegóły- pogotowie (brak możliwości wstania z łóżka); szpital; rehabilitacja. W tej chwili funkcjonuję względnie normalnie (choć dolegliwości dalej odczuwam ale w bardzo małym stopniu biorąc pod uwagę ostatnie pół roku). Pomogła rehabilitacja- praca ze specjalistą, nastawianie dysków…

    Reply
  22. Ewa

    Rzeczywiście pisząc o rwie kulszowej w kontekście L4 jest co najmniej nietaktem. Właśnie 8 dni temu dołączyłam do cierpiących z tego powodu. Mimo dużej odporności na ból nie mogłam powstrzymać łez, po prostu ryczałam w głos…
    Nie byłam w stanie poradzić sobie z prostą czynnością fizjologiczną, wiadomo jaką 🙂 🙁 Bezmiar bólu…znalezienie pozycji, w której nie bolało, było cudem. Cała prawa noga, z boku, a najgorzej w okolicy krętarza większego…masakra! Tylko zastrzyki i leżenie w pozycji, w której najmniej boli….dzisiaj lepiej , mam nadzieję, że jeszcze kilka dni..:) Pozdrawiam ciepło wszystkich cierpiących.

    Reply
  23. Ewela

    Choruje już 9 lat.. Raz lepiej a raz gorzej.. Zaczęło się po ciężkim porodzie.. Obecnie nie mogę brać leków przeciwbólowych, bo żołądek już nie daje rady.. Od zeszłego tygodnia ataki się nasiliły.. Czekam na termin na zabiegi prądem, bo zwykle najbardziej pomagają…

    Reply
  24. Marcin

    Wrogowi nie życzę tego bólu…osobiście powiem że ból jest taki że idzie się posrać w gacie i szczerze powiem że wolałabym aby mnie bolało z 10 zębów

    Reply
  25. myszka

    jak czytam wasze wypowiedzi to rozumiem ile ludzi cierpi z powodu tej choroby mnie tak boli ze trudno chodzic a w nocy wcale niejest lepiej nie pomagaja zadne leki mam jeszcze nadzieje ze cos pomoze rehabilitacja zeby dostac sie do madrego lekarza to trzeba czekac w nieskonczonosc

    Reply
  26. Lila

    Witam w gronie cierpiących na rwę kulszową. Niestety nic tu do śmiechu. Pierwszy raz doświadczyłam tego bólu w święta grudniowe. Od tygodnia jestem na l4 i proszę mi wierzyć wiele dałabym, żeby nie bolało i za możliwość powrotu do pracy i codziennych tak często nielubionych zajęć. Dopóki nie doświadczymy sytuacji ze najprostsza czynność nie jest możliwa do wykonania bez przeszywającego bólu, dopóty nie jesteśmy w stanie docenić naszego zdrowia i sprawności fizycznej. Jestem na silnych lekach przeciwbólowych, jeżdżę do rehabilitanta i jak na razie nie odczuwam żadnej poprawy. Jestem załamana i w poniedziałek muszę iść do lekarza z którym dyskutowałam, że absolutnie nie pójdę na zwolnienie dwutygodniowe(które z góry mi oferował na „dzień dobry”) , bo do piątku to na pewno będzie ok. Masakra

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *